Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Możesz je wyłączyć w ustawieniach przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny bez zmiany ustawień oznacza wyrażenie zgody na korzystanie z plików cookies.

rozumiem i zgadzam się
Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna WWW.TOCZEN.PL
"systemic lupus erythematosus"
 
 Lupus ChatLupus chat  FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Geny i dziedziczenie SLE

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna -> Doniesienia Medyczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Amelia
Gość





PostWysłany: Sob Wrz 11, 2004 8:03 pm    Temat postu: Geny i dziedziczenie SLE Odpowiedz z cytatem

Hej!Mam 21 lat i prawdopodobnie choruję na twardzinę lub toczeń.Jednoznacznej diagnozy jak na razie nie ma,ale jest to tylko kwastia czasu.Wiem,że lekarstwa,które stosuje sie przy tych chorobach dość mocno wyniszczają organizm i dlatego nie poddam się leczeniu dopóki nie będę pewna na 100%,że to któraś z tych chorób.Jestem w dość specyficznej sytuacji,bo na sklerodermię choruje moja mama.Chciałabym zapytac czy jest wśród Was ktoś, kto ma w rodzinie więcej niż jedną osobą chorą na toczeń bądź sklerodermię.To dla mnie bardzo ważne.Czy występowanie tej choroby u mojej mamy zwiększa prawdopodobieństwo,że i ja jestem na nią (lub inną kolagenozę)chora?Czy któs wie coś o dziedziczeniu tych chorób?Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź pozdrawiam Amelia
Powrót do góry
kasia25
Super senior
Super senior


Dołączył: 19 Gru 2003
Posty: 83
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2004 8:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niestety tak... występowanie w rodzinie jakiegoś typu kolagenozy, zwiększa prawdopodobieństwo występienia wśród innych członków rodzinny... jest to jakby nie ptrzeć jakiś "kiks genetyczny".. choć wiadomo, że te choroby dotykają ludzi ze "zdrowych" rodzin....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6875
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Wrz 12, 2004 4:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oto co można wyczytać o dziedziczności tocznia w książce (i odpowiedzi na kilka jeszcze pytań z tej dziedziny)
TOCZEŃ CHOROBA PODSTĘPNA (ciągle dostępna w necie http://med.sisco.pl/ok/toczen,%20choroba%20podstepnaarial.htm )

Czynnik dziedziczności

Czy toczeń jest chorobą dziedziczną?

Nie ma wątpliwości co do tego, że toczeń może być w pewien sposób dziedziczony, chociaż nie jest on uważany za chorobę genetyczną w sensie klasycznym. Krewni osoby z toczniem mają 5 do 12 razy większą skłonność do zachorowania, niż członkowie rodzin zdrowych. Mówi się o genetycznej predyspozycji do zachorowania na toczeń. Członkowie takiej rodziny posiadają zwykle specyficzne geny należące do tzw genów odpowiedzi immunologicznej, odpowiedzialne za wiele procesów towarzyszących toczniowi (wytwarzanie przeciwciał anty–DNA, anty–Sm czy anty–RNP, przyp. tłum), które predysponują ich do zachorowania. Geny odpowiedzi immunologicznej mogą być zidentyfikowane, choć to bardzo długie i kosztowne badanie nie jest rutynowo dostępne. W stosunku do osób posiadających stosowne geny odpowiedzi immunologicznej mówi się o tak zwanym względnym ryzyku choroby. Znaczy to tyle, że o tym, czy dana osoba zachoruje na toczeń, decyduje nie tylko obecność tych genów, lecz jeszcze wiele innych czynników i procesów. Względne ryzyko jest wyższe dla pewnych ras.

Jaki jest stan badań sugerujących, że u pacjentów chorych na toczeń nieprawidłowości dotyczą genu na chromosomie pierwszym?

Niektóre z najnowszych badań w dziedzinie genetyki rodzinnej (przebadano ponad 50 rodzin) wykazują, że gen związany z zachorowalnością na toczeń znajduje się na chromosomie oznaczonym numerem pierwszym. Nie wiadomo jeszcze, jakie znaczenie ma to odkrycie. Inspiracją do powyższych badań były wyniki doświadczeń przeprowadzonych na eksperymentalnych modelach tocznia u myszy: chromosom pierwszy był zawsze związany z pojawieniem się u nich choroby. Przypuszcza się, że te spostrzeżenia mogą odnosić się także do chorych na toczeń ludzi.
-----------------------------

Co do twardziny to szczerze mówiąc nie wiem, ale najważniejsze jest to że choroby autoimmunologiczne są praktycznie ciągle wielką niewiadomą co do przyczyn, zakłada się wieloczynnikowość, nie ma jednoznaczych dowodów na dziedziczność.
Pozdro!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
klementyna
Junior
Junior


Dołączył: 19 Gru 2004
Posty: 1
Skąd: Białystok

PostWysłany: Pon Gru 20, 2004 9:57 pm    Temat postu: Ja ... niewiem czy jestem chora Odpowiedz z cytatem

Moja Mama była chora na tocznia. Chorowała z tą chorobą przez 30 lat.. Jestem Jej jedyną córką, a pokładniej dzieckiem. Dzięki pomocy znajomej pielegniarki udało mi się wykonać badania na tocznia (LE, dopełniacz i coś jeszcze...). Wyniki wyszły negatywne. Rolling Eyes I tu jest problem... Moja Mama w moim wieku miała identyczne... I powiem szczerze mam problem, bo nie wiem czy i ja nie zachoruje... ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
klasyka 28
Gość





PostWysłany: Wto Gru 21, 2004 12:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja mam siostre blizniaczke, obie chorujemy na SLE,
roznica przy wystapieniu objawow miedzy jedna z nas, a druga wynosila prawie 10 lat, wiec jest to chyba "naoczny" dowod, ktory przemawia za dziedzicznoscia

pozdrawiam serdecznie
Powrót do góry
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6875
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Gru 21, 2004 12:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z dziedziczeniem sprawa nie jest taka prosta.
Wystąpienie zachorowania u jednego członka rodziny nie skazuje automatycznie jego najbliższych na pewność rozwinięcia się tocznia!
Zbyt wiele jeszcze niewiadomych o genetycznym podłożu choroby i czynnikach ją wyzwalających, by jednoznacznie wyrokować i spędzać życie na oczekiwaniu pierwszych symptomów choroby.
Spokojnie, ryzyko wcale nie jest takie duże, przynajmniej z tego co mi się udało wyczytać - zatem wklejam tłumaczenie dla polskojęzycznych toczniowców:

----------------

Raphael J. DeHoratius, MD

Najczęściej zadawane pytanie o toczniu to "Czy toczeń jest dziedziczny?" Odpowiedź na to pytanie brzmi zarówno "tak" i "nie"! Geny które dziedziczymy od naszych rodziców, są ważne w rozwoju tocznia, ale odpowiedź jest dużo bardziej skomplikowana niż proste "tak". Ocenia się, że musi wystąpić kombinacja czterech do sześciu albo więcej genów, by odziedziczyć podatność na chorobę. Jest prawie niemożliwe, by odziedziczyć wszystkie konieczne geny od pojedynczego rodzica, gdyż człowiek otrzymuje materiał genetyczny od obojga rodziców. To jest bardzo ważny powód, dlaczego niezwykłe dla tocznia jest, by występował w wielu pokoleniach jednej rodziny. Jeśli tylko częśc genów odpowiedzialnych za toczeń zostało odziedziczonych, osoba może nie mieć tocznia, ale może uzyskiwać pozytywne wyniki niektórych badań np. przeciwciał przeciwjądrowych (ANA). Pozytywne wyniki ANA zdarzają się aż u jedenej trzeciej zdrowych członków rodziny osoby chorej na toczeń.

Genetyczna informacja jest kodowana w chromosomach, które są zlokalizowane w małej części jądra każdej komórki. Ludzie mają 46 chromosomów, każdy z nich jest złożony z tysięcy genów. Każdy chromosom jest zbudowany z krótkiego i długiego ramienia. Większość istotnych dla tocznia genów jest zlokalizowana w krótkim ramieniu chromosomu nr 6. Geny na chromosomie nr 6 mają wiele złożonych funkcji. Niektóre regulują komponenty dopełniacza (białka ważne w chronicznym zapaleniu i w formowaniu kompleksów immunologicznych). Kiedy brakuje tych komponentów dopełniacza, może rozwinąć się łagodniejsza forma tocznia, która na ogół nie atakuje nerek. Rola dopełniacza jest ważna, ale nie wyjaśnia całkowicie przyczyn rozwoju tej formy tocznia. Na przykład, wiele osób, które mają braki genów dopełniacza niegdy nie chorują na toczeń.

Inny ważny obszar na krótkim ramieniu chromosomu nr 6 to region HLA (kompleks zgodności tkankowej u człowieka nazywany jest też układem ludzkiego antygenu leukocytów). Jest on zlokalizowany obok genów dopełniacza. Obszar HLA został bardzo gruntownie przebadany odkad znane jest jego znaczenie przy doborze dawców i biorców organów. Podzielony został na mniejsze regiony zwane HLA - A, HLA - B, HLA - C, HLA - DR, HLA - DQ. U pacjentów z toczniem zwiększona jest częstość genów HLA zwanych Al, B8, Dr2, albo Dr-3 i DQ1.

Związki między genami a chorobami takimi jak toczeń są określane przez porównanie pacjentów z populacją kontrolną. Niektóre markery HLA znalezione u białych pacjentów nie zostały wykryte u osób czarnooskórych i Japończyków chorych na toczeń. Przyczyny tego zjawiska są niejasne. Może chodzić o inne, nieznane dotąd geny albo o geny w innych chromosomach, które powodują podantość na tocznia.

Inna droga studiowania genetyki w toczniu to badania przypadków zachorowań w obrębie jednej rodziny. Rodzinne zachorowania wśród populacji pacjentów z toczniem wynoszą ok. 10%. Dokladne badania prowadzi sie zwłaszcza na bliźniętach. Jeśli jedno z rodzeństwa bliźniąt jednojajowych jest chore to drugie ma aż 69% szans na wystąpienie choroby. Wśród bliźniąt nieidentycznych zachorowanie jednego z rodzeństwa pociąga za sobą tylko 5 % ryzyko wystąpienia tocznia u drugiego.
Czynniki genetyczne nie mogą być więc jedynymi odpowiedzialnymi za rozwój choroby, gdyż wówczas wystąpiłaby 100 % pewność zachorowania u bliźniąt jednojajowych. W grę wchodzą więc zapewne czynniki środowiskowe, które są elementem wyzwalającym chorobę.

Podsumowując, dziedziczność odgrywa pewną rolę w rozwoju tocznia, ale rzadko zdarza się by więcej niż jeden członek rodziny cierpiał na tą chorobę. Sporo już wiadomo o genetyce tocznia, lecz pozstaje jeszcze wiele do odkrycia. Zagadnienia te rozwiązane mogą być przez dokładne badania przy użyciu metod biologii molekularnej, co pozwoli rozwikłać powiązania między genetyką tocznia, dziedzicznością i czynnikami środowiskowymi wywołującymi chorobę.
[źtródło: http://www.mtio.com/lupus/lal_4.htm ]
----------------

jeszcze jeden artykuł, trochę o genach, ale też o funcjonowaniu układu odpornościowego w toczniu (troche bajkowo, ale widać taka konwencja, mam nadzieję że w miarę zrozumiale chociaż...) - to też przy okazji wątku "autoagresja" - okazuje się że to nie jest niestety taki prosty mechanizm, zwalczamy przeciwciała i jesteśmy zdrowi, pokręcone to jest znacznie bardziej...

E. L. E. F.
CARING AND SHARING, Biuletyn 4
Genetyczna Podstawa Tocznia

Przez Joan T. MERRILL, MD
St. Roosevelt Luke Szpital Centrum Nowy Jork, NY

Całkiem jasne jest, że lupus to choroba uwarunkowana genetycznie. Występuje rodzinnie, jeśli ją masz to istnieje 5% szansa że zachoruje twoje rodzeństwo. Silną podstawę genetycznych zależności potwierdza większe ryzyko zachorowania wśród bliźniąt jednojajowych - 57%

Jeśli tylko jeden gen powodowałaby tocznia, to co najmniej jedno z czworga rodzeństwa powinno zachorować - zgodnie z klasycznym prawem genetyki. Ludzie spokrewnieni z pacjentami chorymi na tocznia mają często pojedyńcze objawy, bez rozwinięcia pełnego obrazu choroby.Wynika stąd że odpowiedzialny za tocznia może być więcej niż jeden gen.

Wyjaśnieniem dlaczego identyczna para bliźniąt nie choruje jednocześnie na tocznia może być teoria wg której, jakiś gen zwiększa podatność na zachorowanie ale rozwinięcie się choroby spowodowane jest dodatkowo czynnikami środowiskowymi. Czynniki te mogą znajdować się na zewnątrz lub wewnątrz organizmu – np. infekcje, toksyny lub inny gen może aktywować chorobę.
Inna teoria mówi o możliwości zmiany lub przebudowy genów po pierwszym podziale komórkowym od momentu kreacji. Dlatego nawet bliźnięta jednojajowe mogą różnić się genami, które przebudowały się po rozdzieleniu zarodków w łonie matki lub po narodzinach. Teoria może być prawdziwa dla niektórych genów współdziałających potem z układem odpornościowym.

Trwają badania nad zidentyfikowaniem genu odpowiedzialnego za wywoływanie tocznia, właściwie chodzi o serie genów regulujących pracę układu immunologicznego.

Geny te są częścią głównego układu zgodności tkankowej (MHC – major histocompatibility complex) który pozwala układowi odpornościowemu na prawidłowe rozpoznawanie i atakowanie zagrożeń ze strony wirusów, bakterii, komórek nowotworowych.

Jeśli szukałeś wadliwego genu, który powoduje tocznia, to geny MHC są dobrymi kandydatami ponieważ system odpornościowy w toczniu działa wadliwie i atakuje zdrowe tkanki. Faktycznie, pewne geny MHC są wspólne dla wielu pacjentów z toczniem.

Jak funkcjonują geny?

Wytwarzają białka, które działają jak Szambelan na dworze bardzo paranoicznej Królowej. Wyobraź sobie świat w twoim krwiobiegu, który jest jak średniowieczne królestwo z licznymi małymi zamkami, w których zamieszkują królowe. Każda Królowa czeka w zamku strzeżonym przez Szambelana i żołnierzy.

Jeśli infekcja dostanie się do krwioobiegu, agresor zostanie wychwycony przez Szambelana, który jest genetycznie zaprogramowany by rozpoznawać rodzaj zagrożenia. Szambelan przechwytuje intruza i wprowadza go do zamku przedstawiając Królowej. Królowa krzyczy i wydaje wyrok „Ściąć mu głowę!” co uruchomia następnie cały ciąg zdarzeń.
Po pierwsze wytwarzane są komórki układu odpornościowego służące do walki z najeźdźcą, oraz produkowane są białka zwane przeciwciałami, które identyfikują wroga. Żołnierze wyruszają do krwioobiegu i atakują wszystko co wydaje im się podobne do agresora.
Jeśli się pomylą i rozpoznają wroga w tkance nerki lub mięśniach, może dojść do aktywacji tocznia.
Przeciwciała nigdy nie by zaatakowały, gdyby Królowa nie zaczęła krzyczeć. A Królowa byłaby cicho gdyby Szambelan nie wpuścił podejrzanego do zamku.
Szambelan (który jest cząsteczką układu MCH) występuje u wielu chorych na toczeń i może być jednym z głównych czynników ryzyka choroby. Królowa (receptor limfocytów T) i żołnierze (przeciwciała) są przykładami genów układu odpornościowego, które mogły ulec przeobrażeniu i dlatego nie muszą występować w identycznych kopiach nawet u bliźniąt jednojajowych.

To mogłoby wyjaśnić, dlaczego identyczny bliźniak pacjenta chorego na toczeń ma większe szanse zachorowania niż pozostałe rodzeństwo, ale nie jest to 100% pewność.
[źródło: http://www.elef.rheumanet.org/newsletter/5/nl5-22.htm ]
--------------

pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Lidia
Gość





PostWysłany: Nie Gru 26, 2004 12:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

U mnie zdiagnozowano toczeń przed trzema laty.Choruję ???nikt tego nie wie,leczono mnie z powodu różnych chorób.Moja Mama chorowała na gościec stawowy postępujący.Boję się czy u dzieci wystąpi skłonność do kolagenozy i czy coś ją uaktywni.W moim wypadku w przebiegu choroby doszło do niedokrwiennego udaru mózgu,teraz robię potworne błędy ,przestawiam i gubię litery więc proszę wybaczcie różne dziwolągi. Żyć z tym można "tylko co to za życie".Tableteczki łykać trzeba żeby nie bolało,żeby się nie rozwijało i jeszcze parę zeby;a wcześniej rozpoczęta kuracja może trochę przystopować rozwój choroby.Jak się przyjmie do wiadomości ze tak musi być to zlekke posykując żyje się całkiem nieźle.Byle zbyt często nie kwękać. Lidia Laughing
Powrót do góry
Monika B
Moderator
Moderator


Dołączył: 14 Lis 2004
Posty: 17225

PostWysłany: Nie Gru 26, 2004 7:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Taka postawa jest prawidlowa ...tak trzymac .....trzeba sie pogodzic z tym co jest i zyc tak jak to mozliwe ........lykac piguly i nie zastanawiac sie co bedzie dalej .........
Czytalas poprzednie posty wiec sama widzisz .....ze nie mozna mowic o dziedzicznosci bo tego nie wiadomo . Ja mam 2 synow i nie chce myslec o tym czy cos odziedziczyli ..........po co nie stresuj sie ......bo to niczemu nie pomoze ...bedzie tak jak ma byc i tyle ......Pozdrawiam
Monika
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6875
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Sty 02, 2005 11:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Martek napisała:

może zaciekawi poniższy artykuł:
Ze świata nauki; 2004-12-27 [PAP]

Toczeń ukryty w genach

Naukowcy zidentyfikowali geny, których zmieniona sekwencja lub aktywność powodują rozwój tocznia rumieniowatego - donosi najnowszy numer "Immunity".

Toczeń rumieniowaty układowy (ang. systematic lupis erythematosus, SLE) to przewlekła choroba autoimmunologiczna, w której dochodzi do rozprzestrzenienia się stanu zapalnego na wiele tkanek i narządów, w tym nerki.

Choroba atakuje najczęściej osoby pomiędzy 20. a 40. rokiem życia, a kobiety chorują średnio 9 razy częściej niż mężczyźni.

Na początku rozwoju choroby pojawia się charakterystyczny rumień twarzy w kształcie motyla, stąd nazwa choroby. Później dołączają się objawy ze strony innych tkanek i narządów, a szczególnie groźne jest upośledzenie funkcjonowania nerek cechujące się obecnością białka w moczu.

Nie wiadomo, jak rozwija się toczeń rumieniowaty, wiadomo jednak, że choroba ta ma podłoże autoagresyjne, czyli że wywołana jest przez własny układ odpornościowy organizmu, który zaczął traktować własne komórki jako ciała obce i zwalczać je tak, jak zwalcza się infekcje bakteryjne czy wirusowe. Własne komórki odpornościowe organizmu atakują więc różne tkanki, powodując przewlekły stan zapalny.

Grupa badaczy z Uniwersytetu Southwestern z Teksasu pod kierunkiem dra Edwarda Wakelanda odkryła zestaw genów, które są odpowiedzialne za zwiększone ryzyko zachorowania na SLE.

Okazało się, że geny należące do tzw. rodziny SLAM/CD2, w tym gen Ly108, mogą mieć u różnych osób nieco inną sekwencję, co określa się mianem polimorfizmu. Różnice w sekwencji genów wpływają na poziom produkcji kodowanych przez nie białek oraz na strukturę tychże białek.

Posługując się mysim modelem SLE naukowcy dowodzą, że to właśnie te drobne różnice w sekwencji genów SLAM/CD2 są odpowiedzialne za podatność na zachorowanie na SLE i inne choroby autoagresyjne.

Śledząc te polimorfizmy można będzie zatem wcześnie wykrywać potencjalne zagrożenie chorobą, co umożliwi rozpoczęcie leczenia na takim etapie, kiedy jeszcze nie doszło do uszkodzenia bardzo wielu tkanek i narządów. (PAP)
---------------

kolejny artykuł o genetycznym podłożu tocznia:

Odkryto gen podatności na toczeń rumieniowaty

Toczeń rumieniowaty systemowy, zwany również toczeniem trzewnym, to ciężka choroba autoimmunologiczna pojawiająca się u jednej na 2000 osób, głównie u kobiet. Jej przyczyna jest nieznana, ale podejrzewa się, że pewien związek z występowaniem tej choroby mają czynniki genetyczne, najprawdopodobniej zlokalizowane na chromosomie drugim. W badaniu na myszach dowiedziono, że usunięcie genu PDCD1 (programmed cell death 1) wywołuje objawy podobne do toczenia. W grudniowym numerze Nature Genetics naukowcy ze Skandynawii, Meksyku i USA potwierdzają, że gen PDCD1 jest ściśle związany z podatnością na tę chorobę. Ich pracę opublikowano dziś na stronach internetowych tego czasopisma.
Badacze przeanalizowali budowę genu PDCD1 u 2500 osób cierpiących na systemowy toczeń rumieniowaty i porównali ją z genomem ludzi zdrowych. Okazało się, że u chorych – zarówno w Europie, jak i w Meksyku – dużo częściej pojawia się jeden z wariantów tego genu, różniący się od innych mutacją pojedynczego nukleotydu. Naukowcy przypuszczają, że mutacja ta powoduje zwiększoną ekspresję tego genu. Jako że PDCD1 bierze udział w procesie rozpoznawania własnych tkanek przez układ odpornościowy, możliwe że nadekspresja tego genu skłania limfocyty do atakowania normalnych komórek.
U chorych na toczeń rumieniowaty systemowy układ odpornościowy atakuje prawidłową tkankę łączną w większości narządów wewnętrznych, co prowadzi do uogólnionego zapalenia związanego z poważnymi powikłaniami, między innymi upośledzeniem psychicznym. Odpowiednio wczesne rozpoznanie choroby za pomocą badań genetycznych umożliwi w przyszłości zapobieganie pojawieniu się objawów choroby w bardzo wczesnym stadium i być może otworzy możliwość całkowitego wyleczenia za pomocą odpowiedniej terapii genowej.

Autor: Andrrzej Pieńkowski
"Ekspres Naukowy"
28.10.2002
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dagmara
Kadet
Kadet


Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 41
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Czw Mar 03, 2005 6:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wszystko to wspaniałe, tylko kiedy my, chorzy na toczeń odczujemy efekty tych odkryć? Czy ktoś wie może ile w przybliżeniu chociaz upływa czasu od momentu odkrycia do wprowadzenia w życie jakiejś konkretnej terapii bazującej na tych badaniach? A co z naszymi, polskimi naukowcami? Czy oni mają jakieś konkretne osiągnięcia w badaniach nad toczniem? Czytając niektóre wypowiedzi na tym forum dotyczące leczenia na oślep przez niektórych lekarzy wątpię, czy polska kadra lekarska się trochę dokształca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
klasyka
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 01 Gru 2004
Posty: 408

PostWysłany: Czw Mar 03, 2005 7:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Czytając niektóre wypowiedzi na tym forum dotyczące leczenia na oślep przez niektórych lekarzy wątpię, czy polska kadra lekarska się trochę dokształca.

zastanawiam sie, ktore wypowiedzi swiadcza o tym, ze nasi polscy specjalisci sie nie doksztalcaja?
moze warto byloby w to uwierzyc, Dagmara
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dagmara
Kadet
Kadet


Dołączył: 04 Paź 2004
Posty: 41
Skąd: Gdynia

PostWysłany: Pią Mar 04, 2005 6:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No i wyszło, że czepialska jestem. Powinnam tu może umieścić parę linków do narzekań forumowiczów na temat diagnoz co niektórych lekarzy, ale zamiast tego powiem Ci, że nie wrzucam wszystkich lekarzy do jednego worka, bo byłabym niesprawiedliwa chociażby wobec mojej świetnej Pani Doktor w AM w Gdańsku. Znalazłam też, zupełnym przypadkiem Twoją wypowiedź droga klasyko, na forum "najnowsze zdobycze techniki-cell cept refundacja", w której to sama zastanawiasz się nad otwartością lekarzy na nowe metody.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
klasyka
Master butterfly
Master butterfly


Dołączył: 01 Gru 2004
Posty: 408

PostWysłany: Pią Mar 04, 2005 6:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dagmaro,
o ile mnie pamiec nie zawodzi to cell cept byl rozwazany w kwestii swej znakomitosci. Zastanawialismy dlaczego nie jest powszechnie stosowany w Polsce, skoro to taka rewelacja.
Odpowiedz: cell cept nie zostal zarejestrowany w Polsce.

Jesli kwintesencją tych ogolnych rozwazan jest wniosek, ze nasi polscy lekarze sie nie doksztalcaja, to ja chyba w ogole za malo wiem i nie powinnam brac udzialu w jakiejkolwiek konwersacji tu na forum,
ponadto jestem naiwna wierzac mocno w umiejetnosci i doswiadczenie mojej p. doktor i ufajac jej bezgranicznie co do prowadzenia mojej osoby.

Wyszlo pewne nieporozumienie, mam nadzieje, ze zazegnane tym wytlumaczeniem.
Pozdrawiam serdecznie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
nenya
SuperMOD
SuperMOD


Dołączył: 04 Lip 2004
Posty: 6875
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Cze 16, 2006 11:22 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejne odkrycie przybliżające nas do rozpoznania genetycznego podłoża tocznia właśnie pojawiło się w pubikacji.

Otóż naukowcy z University of Texas odkryli defekt w genie nazywanym Ly108, usterka ta powoduje że komórki układu immunologicznego -limfocyty B atakują zdrowe komórki organizmu i prowadzą do auoimmunizacjia, a więc wywołują tocznia.
Odkrycia dokonano na modelu mysim, jeśli badania na ludziach dadzą analogiczne rezultaty możliwe będzie opracowanie lepszej diagnostyki oraz metod leczenia skierowanych bezpośrednio przeciw drogom działania zmutowanych genów Ly108.

źródło
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum WWW.TOCZEN.PL Strona Główna -> Doniesienia Medyczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by PhPBB © 2001, 2002 phpBB Group